wystawa zbiorowa
Seven Sisters

Artystki: Ketuta Alexi-Meskhishvili, Dragana Bulut, Liz Craft, Barbara Leoniak, Nevine Mahmoud i Melanie Matranga

Kuratorka: Martha Kirszenbaum

Weszłaś do domu, czując, jak w gardle zbiera i miesza się śmiech i płacz.
Jak to możliwe, dziwna dziewczyno, że jesteś tak wieloma kobietami dla tylu ludzi?
Sylvia Plath

Nie sposób zapomnieć tego obrazu. Było to w deszczowy poniedziałek w październiku ubiegłego roku. Tysiące kobiet, wiele z nich ubranych na czarno, wyszło na ulice największych polskich miast potrząsając ciemnymi parasolkami w proteście przeciwko okrutnemu prawu kryminalizującemu aborcję, broniąc swojego podstawowego prawa do kontroli nad własnym ciałem. Zainspirowana tym bezprecedensowym marszem kobiet, wystawa Seven Sisters prezentuje prace sześciu artystek z różnych krajów. Ich instalacje, rzeźby, fotografie, film i performans przywołują i dekonstruują – z dystansem, humorem, i pewną dozą poetyckości – wszechobecność kobiecego ciała w przestrzeni publicznej, oraz okryte tajemniczą aurą pojęcie przestrzeni domowej, intymnej.

Twórczość rzeźbiarska Liz Craft z humorem dekonstruuje logikę i zastępuje ją własną narracją wizualną, przywołując kalifornijskie subkultury i zacierając granice pomiędzy kulturą niską i wysoką, dwu- i trójwymiarowością, męskością i kobiecością. Jej surrealistyczne rzeźby konfrontują i podważają codzienność za pomocą wyobraźni, kładąc nacisk na elementy groteski, entropii oraz eksperymenty formalne. To podejście wyraża się w prezentowanych na wystawie komiksowych dymkach i ceramicznym stole dekorowanym parą lubieżnych ust służących za pojemnik na monety. W porównywalny sposób, surowa erotyczność kamiennych rzeźb Nevine Mahmoud – rozkwitającej lilii, napoczętej brzoskwini i pary ust – nawiązuje do przedstawień i materiałów wykorzystywanych przez takie artystki, jak Eva Hesse czy Alina Szapocznikow. Dowcipne i bezpośrednie, a jednocześnie poetyckie i zmysłowe – jej „kobieco-rockandrollowe” formy z alabastru, marmuru i kalcytu podważają zdominowaną przez mężczyzn tradycję rzeźby w kamieniu w sposób całkowicie pozbawiony kompleksów i ograniczeń.

Sceny ze współczesnego życia, rozgorączkowani bohaterowie i emocjonalne sytuacje pojawiające się w filmach, rzeźbach i instalacjach Mélanie Matrangi tworzą teatralne przestrzenie aktywowane przez widzów i przekazujące im emotywną wartość produkcji tych prac. Jej najnowszy film pt. YOU (2016) to przepełniona erotyzmem fabuła, w której artystka, zainspirowana francuską Nową Falą i postaciami takimi jak Eric Rohmer i Jean Eustache, definiuje miłość jako system porozumiewania się, sugerując możliwe sposoby ponownego zainwestowania w autentyczność poprzez skupienie się na mechanizmach rządzących ekonomią naszych emocji i relacji z przedmiotami. Podobnie w swojej pracy choreograficznej, Dragana Bulut interesuje się związkami władzy, a także tworzenia i analizowania napięć w przestrzeni performansu, w odniesieniu do cielesności, ekspresji i trwania w czasie. Jej performans 30 Ways to „obiekt” pokazywany w galerii podczas wernisażu, oraz jako część większego performansu, Pass It On, prezentowanego następnego dnia w KEM – przestrzeni na Pradze poświęconej performansowi prowadzonej przez choreografa Alexa Baczyńskiego-Jenkinsa. Ta druga praca pomyślana jest jako aukcja zmagająca się z kwestiami autorstwa, relacją między tym, co materialne i niematerialne, oraz wartością obiektu artystycznego. Podejście Ketuty Alexi-Meskhishvili do fotografii zestawia jej płaskość i dwuwymiarowość z potencjałem przestrzennym, rzeźbiarskim. W tym przypadku artystka zbudowała „własny pokój” ograniczony delikatnymi kurtynami z bawełny z nadrukowanymi abstrakcyjnymi wzorami. W środku tego pomieszczenia, trzy fotografie – analogowe selfie przedstawiające części twarzy i ciała artystki rozmieszczone są w sposób umożliwiający ich zasłanianie i odkrywanie, ujawniając tym samym ich pamiętnikarski aspekt.

Wreszcie, wycyzelowane kompozycje rzeźbiarskie Barbary Leoniak – wstęgi Moebiusa czy ludzkie głowy – przypominają rytuał mumifikacji. Podczas procesu twórczego, jej rzeźby, niczym szkielety artystycznego wyrazu, nabierają życia. Na wystawę Seven Sisters artystka przygotowała serię trzech wyidealizowanych, dwugłowych kobiecych figur, wykonanych w technice własnej i z klejonego papieru, kojarząc się niezaprzeczalnie z feministycznym surrealizmem, którego historia i wizualna spuścizna są kluczowe dla tej wystawy.

 

 

Pobierz informację prasową (PDF)

Agnieszka Sural, Seven Sisters at Kasia Michalski Gallery, Warsaw, Flash Art

Notes na 6 Tygodni

Usta

Magazyn Szum

Co Jest Grane 24

Instytut Francuski

Zwykłe Życie

O.pl

Obiekty z kamienia – Nevine Mahmoud, Whyart.pl

Enter the Room

Tygodnik Przegląd

Ohsoarty.com

Stasia Wąs, Artystki przeciwko ograniczaniu praw kobiet w Polsce, i-D Polska

Marta Knaś, 8 feministycznych wystaw tego lata, i-D Polska

Mousse Magazine